Porażka, tak to była porażka…

Kiedy analizujemy swoje życie bardzo często poświęcamy uwagę temu co nam nie wyszło – porażkom. Zastanawiamy się, czy można było ich uniknąć, a może chociaż zminimalizować. Chcę Ci pokazać co możesz zrobić ze zdarzeniem, które było Twoją porażką. Tak, przeszłości nie da się odwrócić, ale możesz zmienić swoje postrzeganie tej przeszłości.

Czym jest porażka?

Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że porażka to pojęcie względne.

Kiedy studiowałem, to niejednokrotnie zdarzało się, że otrzymanie 4 z egzaminu powodowało zupełnie różną reakcję moich kolegów, czy koleżanek. Jedni byli zadowoleni, inni rozczarowani. Można sobie wyobrazić dlaczego tak się dzieje. Podobnie jest wśród sportowców – ci, którzy zdobywają srebrny medal zwykle cieszą się mniej niż zdobywcy brązowego medalu!

Porażka pojawia się jako błędny wynik podjęcia działania. Czyli wynik jakiego nie oczekiwaliśmy. Ważne jest również kto ocenia ten wynik. Oceniającym możemy być sami, może też być ktoś inny. Trzymając się przykładu sportowców, to bardzo często zdarza się, że protestują przeciw werdyktowi sędziów. Podobnie bywa w szkole, gdzie uczeń może postrzegać wynik swojej pracy jako sukces, a nauczyciel jako porażkę. Bywa również odwrotnie.

Sama definicja porażki jaką każdy z nas ma w sobie zależy głównie od nas. Dla jednej osoby porażką będzie brak zwycięstwa w zawodach, dla innej porażką będzie dopiero brak ich ukończenia.

Nasze postrzeganie porażki

Sama porażka potrafi być dotkliwa, lecz najbardziej istotne jest jaki ma ona wpływ na nasze dalsze działania. W skrócie mówiąc może nas demotywować, albo motywować. Według badań Carol Dweck – psycholożki, która zajmuje się nurtem psychologii pozytywnej, wiele zależy tu od tego czy nasz „błędny wynik” był dla nas przegraną z innymi, czy też sami się niedostarczanie staraliśmy. W pierwszym przypadku porażka działa demotywująco, bo przecież najważniejsze było dla nas wygranie z innymi. Drugi przypadek jest znacznie ciekawszy i też dający więcej możliwości poprawy sytuacji. Skoro bowiem niedostatecznie się staraliśmy, to mamy dużą szansę, że się poprawimy, o ile przyłożymy się do pracy.

W inny sposób można określić to jako nasz wpływ na wynik. Osoba, która sądzi, że jej porażka wydarzyła się dlatego, że inni byli lepsi, ma zewnętrzny punkt odniesienia. Jeżeli uważam, że to ode mnie zależy, czy odniosłem porażkę, to mam wewnętrzny punkt odniesienia. Zewnętrzny punkt odniesienia nie daje dużych możliwości poprawy i działa w sposób demotywujący.

Pomysły na przepracowanie porażki

Osoby, które poradziły sobie z porażką podpowiadają nam kilka sposobów.

  • Znalezienie dobrych stron porażki.

Porażka niesie w sobie jakieś dobre strony. Często porażka przyczynia się do poznania czegoś nowego, czego nie byłoby gdyby się nam nie przytrafiła.

  • Uświadomienie sobie, że nie zawsze można wygrywać.

W dzisiejszych czasach istnieje „kult” sukcesu. Faktem jest, że dopiero porażka pozwala na docenienie swoich wcześniejszych osiągnięć. Jeżeli przeczytamy biografie osób, które osiągnęły sukces, to okaże się, że był on poprzedzony porażką, a czasami nawet ich serią.

  • Zatrzymanie się na chwilę, zwolnienie tempa życia, refleksję.

Porażka daje szansę na zobaczenie swojego życia z innej perspektywy. Często słyszy się, że ta porażka pozwoliła mi na zobaczenie mojego życia w innym świetle.

  • Uświadomienie sobie, że to porażka decyduje o wartości późniejszego sukcesu.

Kiedy oceniamy nasz sukces to jego wartość zależy również od wysiłku jaki w jego osiągniecie włożyliśmy, a także od tego ile wcześniej ponieśliśmy porażek, chcąc go zrealizować.

  • Porażka jest okazję do nauki.

Z każdej porażki można wyciągnąć wnioski i następnym razem zrobić coś lepiej. Pewnie kojarzysz małe żółte samoprzylepne karteczki, które służą do robienia notatek. Powstały w wyniku porażki. Chemik, który pracował nad najsilniejszym klejem na świecie uzyskał klej, który bardzo łatwo się odklejał…

Jak Ty poradzisz sobie z porażką Twojego życia?

Czasami mamy wrażenie, że to co się stało, to porażka, która zniszczy nasze całe życie. To w większości przypadków nieprawda, ale w tym momencie tak to odczuwamy.

Ja miałem tak z wynikiem na maturze. Dostałem z matematyki tylko czwórkę. Porażka. Nawiasem mówiąc kilkoro moich kolegów i koleżanek skakało z radości dostawszy tą taką samą ocenę… Co ciekawe z polskiego również dostałem 4 i to dla mnie była dobra ocena.

Musiałem zrewidować swoje oczekiwania odnośnie egzaminu ustnego, z którego myślałem, że będę zwolniony po tym jak dostanę 5 z pisemnej matematyki. Zdawałem fizykę. Poszło mi źle. Tak, dostałem piątkę, ale wiem, że nie zasłużyłem. Ten wynik z matury spowodował, że zdecydowałem się uczestniczyć w kursie przygotowawczym do egzaminów wstępnych na studia. To był strzał w dziesiątkę. Myślę, że gdybym nie poszedł na ten kurs, to pewnie nie zdałbym egzaminów i nie dostał się na studia… Porażka na maturze sprawiła, że dostałem się na studia!

Jaka jest Twoja porażka, z którą sobie jeszcze nie poradziłeś/aś? Czego potrzebujesz, żeby móc się z nią „rozliczyć” i pójść dalej?

Twój coach Jacek

PS. Napisz w komentarzu jaka była Twoja porażka, która wyszła Tobie na dobre.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.