Zanim podejmiesz postanowienie noworoczne

Postanowienia noworoczne nie są realizowane. Niestety… Może zatem nie warto ich podejmować? Może ten zwyczaj jest zły (brrr…).

Czy postanowienia noworoczne to coś złego?

Nie. Same postanowienia noworoczne są ok. Problemem jest nasz umysł, który te postanowienia noworoczne przeszkadza nam zrealizować.

Umysł, który chce dla nas dobrze. Opowiem Ci historię Jacka (zbieżność imion przypadkowa), która mam taką nadzieję, pozwoli Ci lepiej zrozumieć mechanizmy, które odpowiadają za brak realizacji postanowień noworocznych.

Jacek miał już prawie 40 lat. Ostatnio (znaczy się przez jakieś 10 lat) się zaniedbał i przytył ponad 25 kg. Jego postanowienia noworoczne zakładały, że coś z tym zrobi. Wymyślił, że będzie 3, 4 razy w tygodniu uczęszczał na siłownię i stosował dietę.

Jego plan był taki: kupił karnet na siłownię, wybrał dietę, którą będzie stosował.

Jacek przez pierwsze dwa tygodnie realizował plan z nawiązką – dieta i 5 razy w tygodniu na siłowni. Potem coś zaczęło się psuć. Zdarzało mu się zjeść coś niedozwolonego. Na siłowni bywał maksymalnie 3 razy, a w marcu w zasadzie przestał tam chodzić. Siłownia go nudziła. Dietę przerywał i kiedy zdarzyło mu się złamać i zjeść coś niedozwolonego to już się tego dnia napychał się do końca.

Postanowienia noworoczne przepadły w jego przypadku już w marcu.

Co się wydarzyło, że mu nie wyszło? Po pierwsze nasz umysł nie lubi dużych zmian – powodują one duży stres. Nasz umysł, a nawet cały organizm potrzebuje homeostazy, czyli utrzymania stałych parametrów życiowych. Siłownia i dieta to wysiłek, który przeciwdziała tej homeostazie. Nasz umysł dąży do minimalizacji zużycia energii i dlatego „sabotuje” nasze wysiłki dążące do zmiany. Jacek poległ zanim pojawiły się efekty zmiany. Jest kilka takich efektów, które pomógłby mu wytrzymać. Pierwszym z nim powinno być wsparcie osób bliskich. Specyficzne wsparcie, o czym napiszę za chwilę. Drugim winno być odczuwanie działania endorfin, które pojawiają się po długotrwałym wysiłku. Na sam koniec powinien pojawić się spadek wagi i inne dobroczynne efekty ćwiczeń.

Ponadto jego postanowienia noworoczne były zbyt radykalne. Dałby sobie większą szansę, gdyby zdecydował się na mniejsze kroki.

Jak sprawić, żeby postanowienia noworoczne zostały dotrzymane?

Jacek mógłby na początek zdecydować o mniejszej ilości ćwiczeń na początek. Może 2 razy w tygodniu na siłownię?

Być może pomogłoby mu chodzenie z kimś. Jeżeli masz kogoś, kto razem z tobą podejmuje wyzwanie, to jest wam razem łatwiej je zrealizować.

Pomocne jest też wsparcie bliskich, ale nie powinno ono polegać na ocenianiu ile już udało się osiągnąć, a docenianiu działania!

Być może siłownia to nie była również najlepsza aktywność dla Jacka. Być może lepiej by się dla niego sprawdził basen lub szybkie spacery? Koniecznie powinna to być czynność, która będzie mu sprawiała przyjemność.

Postanowienia noworoczne powinny być z gatunku tych, których realizacja sama w sobie sprawia Ci przyjemność.

Ba, ale jak sprawić, żeby realizując postanawiania noworoczne mieć z tego przyjemność?

Zastanów się, co takiego może być i przyjemne i pożyteczne dla Ciebie? Jeżeli jesteś osobą, która lubi kontakt z innymi to może zrzucanie wagi połącz ze spotkaniami ze znajomymi – namów przyjaciół na spacery z kijkami – nord walking! Lubisz jeździć na rowerze?

Jeżeli chcesz się nauczyć nowego języka to może warto poszukać takich sposób, które będą dla Ciebie ciekawe – może wyjazd tam gdzie używa się tego języka?

Ważnym elementem jest też koncentracja na procesie, a nie na samym wyniku. O co chodzi? Pamiętasz, co napisałem na początku? To nasz umysł blokuje postanowienia noworoczne. Zaprzątając go procesem, który jest przyjemny możemy w sprytny sposób dążyć do celu.

Twój coach

Jacek

PS. Jeżeli chcesz naprawdę wprowadzić swoje postanowienia noworoczne w życie to skorzystaj z mojego darmowego kursu. Dzięki niemu będzie Ci łatwiej wprowadzać

 

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *